10 sierpnia, wtorek
Dziś byłem na plaży w Sopocie! To był jeden z obrazów prześladujących mnie od wielu miesięcy - zobaczyć morze, zobaczyć góry. Na własne oczy.
Jestem nad morzem, naprawdę. Od kilku dni na wolności. Termin "na wolności" wymyślono na długo przed stanem wojennym. Nie czuję się wolny. Już mam za sobą kolejną "rozmowę" z ubekiem w Komitecie Wojewódzkim milicji. Wynika z niej, że dla mojego pokolenia trudno będzie o miejsce do życia i pracy. Pokolenie Sierpnia Polskiego jeszcze musi stoczyć walkę o miejsce do życia. Czy to będzie tak jak z akowcami, czy miejsca dla nas w więzieniach, czy miejsca dla nas na marginesach, nieważnych poboczach życia kraju... Chyba społeczeństwo nie zapomni o nas, chyba nie da się zastraszyć.
"Dziennik Internowanego"
Jan Mur - Andrzej Drzycimski, Adam Kinaszewski



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz